Witajcie w Rosji - Dmitry Glukhovsky

Mnie zachęcił:) Metro (czyli arcydzieło Głuchowskiego) to dla mnie kicha/szajs/wtórność/grafomania i myślałem już, że po nie sięgnę więcej po tego autora. A jednak sięgnę raczej. Chyba. No sięgnę.