Natychmiast, mocno, naprawdę - Daniel Handler,  Maciej Świerkocki

Czy ludzie z kolejnego rozdziału są tymi samymi, co w rozdziale poprzednim? Imiona się zgadzają, ale same postaci mieszają się sobą i zdają się równoległymi wersjami Andrei, Stevena, Eddie, Lisy, ... Strasznie dużo tych imion. A kiedy już myślimy, że udało nam się zidentyfikować kogoś w tym miłosnym chaosie (o tak ,to książka o miłości, ciągle i wciąż; jak również o pieniądzach, pieniądzach, pieniądzach, pieniądzach, pieniądzach), to nagle się okazuje, że na zajęciach w bibliotece jest dwóch facetów (nie mężczyzn, a facetów właśnie!) o imieniu Steven.... 

 

Handler jest, kurde, naprawdę niezły. Cały czas patrzę na tę prozę przez pryzmat Serii Niefortunnych Zdarzeń, które wyprodukował pod pseudonimem Lemony Snicket i owszem znajduję wspólne elementy, konstrukcje fabularne i językowe. Mimo to jednak ,ta proza to zupełnie coś innego. Nie romans, nie kryminał, nie obyczajówka. Książka i ludziach i miłości w najdziwniejszych i czasem strasznie przyziemnych, małostkowych i nieczystych jej przejawach. Love is all around you. All around... I niekoniecznie będzie ci się to podobało.