Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko - Piotr Kulpa Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory - Piotr Kulpa Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić - Piotr Kulpa

Właśnie jestem po lekturze Pana na Wisiołach, świetnego cyklu Piotra Kulpy. To naprawdę dobre powieści grozy, pełne odniesień do ludowej kultury.

Atmosfera gęsta od diabolicznego erotyzmu zaklętego w melodii skrzypiec z ludzkich kości zostanie mi w pamięci na długo.... Ech...  Aż szkoda się rozstawać z niedoskonałymi bohaterami tej opowieści. Historia jednak została zakończona i podsumowana. Zostało co prawda kilka niedomkniętych wątków (co dalej z czarującym Czarkiem i małą Anielką?) i być może autor pociągnie temat, będą to jednak już historie odrębne, bo dzieje Tymoteusza Smuty zostały już opowiedziane.

 

I pamiętajcie, Pan na Wisiołach może być tylko jeden