Finneganów tren - James Joyce
Przeczytałem? Czyżby? Tego przeczytać się nie da. Ani wyrozumieć, ani zrozumieć, ani umieć... Trudno powiedzieć czy to dzieło przetłumaczalne, czy fonemy brzmią choćby w ramach tego samego uczucia co w oryginalne. Nie sposób również ocenić niezacieralnego wrażenia jakie sprawia ta... ta... książka? O czym, po co, arcydzieło, zapis psychozy? Otwiera różne dziwne zakamarki w duszy. Myśli się o niej kiedy się nie czyta, nie myśli się kiedy się ją czyta. Nie wiem co to tak naprawdę jest...