Nad Niemnem - Eliza Orzeszkowa
Nie mam nic przeciwko pozytywizmowi - ogólnie to nawet lubię. Nie jestem jednak w stanie zachwycić się tym dziełem. Nie trafiło do mnie w liceum i nie trafia również teraz po wielu latach. Doskonała książka usypiacz - wystarczy kilka stron... Zlitujcie się, o twórcy Kanonu i dajcie żyć biednej młodzieży, która musi męczyć się z tą wiekopomną lekturą. Powstańcze tradycje, romanse i cudna przyroda i nuda, nuda, nuda... Od samego pisania zaczynam ziewać. Niech czytają to ludzie dojrzalszy, czytelnicy wyrobieni, z własnego wyboru. Myślę, że znaleźć w tej lekturze można wiele, acz mi poszukiwania te radości nie przyniosły...